Zmartwychwstanie. Fakt czy mit?
Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa jest centralnym punktem chrześcijańskiej teologii i najważniejszym elementem zwiastowania wczesnego Kościoła. Gdyby ten fakt był nieprawdą, chrześcijaństwo stało by się jeszcze jednym z wielu istniejących systemów filozoficznych. Jeśli okazało by się, że zmartwychwstanie rzeczywiście miało miejsce, zmusi to nas do poważnych przemyśleń dotyczących naszej postawy względem Boga i Jezusa Chrystusa.
Pierwsi chrześcijanie na pewno zdawali sobie z tego sprawę. Czytając pisma jakie po sobie pozostawili, widzimy jak wiele uwagi poświęcali na udowodnienie historyczności zmartwychwstania jednocześnie apostoł Paweł zauważył, iż gdyby zmartwychwstanie nie miało miejsca daremna była by nasza wiara, co więcej, chrześcijanie byliby ze wszystkich ludzi najbardziej pożałowania godni (1 Kor 15, 14, 19).
Zajmijmy się kwestią zmartwychwstania Jezusa w aspekcie historycznym. Historyk zajmuje się przede wszystkim analizą dokumentów źródłowych, na tej podstawie rekonstruuje rzeczywistość historyczną. Niestety jego wnioski są jedynie interpretacją faktu, który miał miejsce w przeszłości. Może właśnie dlatego tak wiele osób odrzuca prawdę o zmartwychwstaniu. Nasze ludzkie doświadczenie podpowiada nam, że to nie mogło się wydarzyć. Dokonajmy więc przeglądu znanych przez nas źródeł odnoszących się do zmartwychwstania. Pierwszą grupę źródeł stanowią przekazy pozostawione przez chrześcijan z I wieku, zawarte w Nowym Testamencie. Pisma biblijne potraktujemy więc jako źródła historyczne. Mamy do tego prawo. Jak wykazują badania, pisma Nowego Testamentu powstawały od około 50 do około 90 roku po Chrystusie. Znaczna część z nich zawiera relacje osób, które były świadkami zmartwychwstania, a raczej obserwowały jego efekty. Nowy Testament zawiera cztery ewangelie, które w zadziwiająco zbieżny sposób opisują zmartwychwstanie. Do tego należy dodać listy pozostawione przez przywódców chrześcijańskich, którzy również wspominają to wydarzenie, podkreślając jego znaczenie i prawdziwość. Należy dodać, że nikomu nie udało się zdyskredytować wiarygodności historycznej pism Nowego Testamentu. Jako świadków zmartwychwstania Pismo Święte wymienia dużą grupę osób o różnym statusie społecznym i pochodzeniu, przykładowo: “ewangelie informują, iż osobami, które jako pierwsze ujrzały zmartwychwstałego Jezusa były kobiety. Zdaniem wielu badaczy dowodzi to o wierności i dokładności z jakim pisarze biblijni potraktowali ówczesne wydarzenia – w kulturze żydowskiej I wieku kobieta nie była wiarygodnym świadkiem i nikt rozsądny nie podkreślałby jej świadectwa, a mimo to tak właśnie uczyniono.Jak informuje nas apostoł Paweł w 1 Liście do Koryntian (15, 6) zmartwychwstały Jezus ukazał się pewnego razu grupie ponad pięciuset uczniów. Gdy pisano księgi Nowego Testamentu większość z nich nadal żyła, dając własne świadectwo zmartwychwstaniu. 1 List do Koryntian był, zdaniem biblistów, napisany około dwudziestu lat po zmartwychwstaniu Jezusa (około 51 r.). Jeszcze wcześniejszy jest 1 List do Tesaloniczan, gdzie czytamy: Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak jak wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy posnęli (1 Tes. 4, 14). Analizując pisma Nowego Testamentu trzeba zaznaczyć, iż są to najpełniej reprezentowane w rękopisach pisma starożytne.
Druga grupa źródeł to przekazy spoza kręgu chrześcijańskiego. Zwykle nie informują nas o samym zmartwychwstaniu, lecz o osobie Jezusa Chrystusa i jego zwolennikach. Nieliczne z przekazów pochodzą już z początku II wieku po Chrystusie. Można tutaj wymienić Roczniki Tacyta, korespondencję Pliniusza Młodszego z cesarzem Trajanem i Żywoty Cezarów Swetoniusza. Najwięcej informacji, w tym także te dotyczące wiary w zmartwychwstanie Jezusa, przekazuje żydowski historyk z końca I wieku Józef Flawiusz (niestety jego tekst jest na pewno “poprawiony” ręką późniejszych chrześcijańskich już kopistów). Pośrednio źródłem przedstawiającym nam okoliczności towarzyszące zmartwychwstaniu jest tzw. Inskrypcja z Nazaretu. Wiele kontrowersji towarzyszy jedynemu materialnemu źródłu – tzw. Całunowi Turyńskiemu, będącemu rzekomo materiałem, w który owinięte zostało po śmierci ciało Jezusa, a na którym utrwalił się w tajemniczy sposób Jego wizerunek. Pominiemy więc je w naszych rozważaniach.Nasuwa się wniosek, że dokumenty dotyczące zmartwychwstania są stosunkowo liczne, dobrze potwierdzone i dokładne. Dodatkowym dowodem zmartwychwstania mogą być przedstawione w nich okoliczności:
Powstaje pytanie: “Co zmieniło Szymona, który ze strachu wyparł się znajomości z Jezusem, w Piotra – nieustraszonego kaznodzieję, który sprzeciwił się Sanhedrynowi? Co zmieniło Jakuba, sceptycznego, rodzonego brata Jezusa, w Jakuba Sprawiedliwego – przywódcę wczesnego kościoła w Jerozolimie? Co zmieniło Saula z Tarsu, arcyfaryzeusza, najzacieklejszego wroga wiary w Pawła – apostoła pogan?” (A.J. Hoover “Drogi Agnosie. Listy w obronie wiary”, CHIB, Warszawa 1999, s. 259). Czy ci ludzie mogli, drżąc z przerażenia pokonać uzbrojonych żołnierzy strzegących grobu i wykraść ciało swojego Pana? Czy mogliby, dopuszczając się oszustwa i sprzeniewierzając się wszystkiemu czego nauczał Chrystus, poświęcić życie za wymyślony przez siebie mit?
Ten tekst na pewno nie rozwiewa wszystkich wątpliwości, przedstawia jednak sporo argumentów potwierdzających, iż zmartwychwstanie miało rzeczywiście miejsce i jest jednym z najlepiej poświadczonych źródłowo wydarzeń historii starożytnej. Sceptycyzm wielu ludzi w uznaniu zmartwychwstania za rzeczywisty fakt nie jest oparty na niemożności udowodnienia go metodami historycznymi, lecz jest związany z tym, iż nasze doświadczenie nie pozwala nam uznać za prawdziwe wydarzenia, którego empirycznie nie zbadaliśmy. Ale czy możliwe jest empiryczne udowodnienie życia Napoleona lub Mieszka I? Nasza wiara w ich istnienie opiera się na interpretacji przekazów historycznych i doświadczeniu rezultatów poczynań tych ludzi. Podobne dowody dotyczą Jezusa i Jego z zmartwychwstania. Może warto to przemyśleć?
| INSKRYPCJA NAZAREŃSKA “Rozporządzenie cesarza. Jest moim życzeniem, żeby groby i grobowce mające służyć kultowi przodków, dzieci czy członków rodziny pozostawały na zawsze w stanie nienaruszonym. Jeśli ktokolwiek jednak powiadomi o fakcie zniszczenia lub wydobycia, w jakikolwiek sposób, pogrzebanego ciała, albo o bezprawnym przeniesieniu go w inne miejsce z zamiarem jego znieważenia, albo o usunięciu pieczęci czy kamieni, to rozkazuję żeby osobę. Która dopuściła się takiego czynu, stawić przed sądem (...). W razie przekroczenia tego zakazu winowajca będzie oskarżony o zbezczeszczenie grobu i skazany na karę śmierci”. |
Inskrypcja ta datowana jest na 1 połowę I wieku (czasy Tyberiusza lub Klaudiusza). Zwykle edykty dotyczące niszczenia grobów nakładały jedynie wysokie grzywny jako karę. Co skłoniło władze rzymskie do takiego zaostrzenia kary? Czy był on efektem szerzących się wieści o zmartwychwstaniu Jezusa?
Jurek Sikora