Dawca nadziei (Wielkanoc 2001)

Otworzono supermarket, w którym sprzedaje się radość i nadzieję. Pierwszego dnia rano ustawiła się gigantyczna kolejka. Niewyspani, zirytowani klienci nie szczędzą sobie złośliwości, wzdychają głośno, demonstrując swoją udrękę. Stoją niewzruszeni, utwierdzeni w przekonaniu o sile swoich pieniędzy. Jednak przed ladą czeka na nich rozczarowanie. Niestety, towar okazuje się zbyt drogi, nawet dla najbogatszych.

Dwa tysiące lat temu, jedyny bezgrzeszny człowiek, w którym zamieszkała pełnia boskości - Jezus Chrystus, ofiarował nam nadzieję i radość. Nie kazał nam stać w kolejce, nie chciał naszych pieniędzy. Kochał i kocha nas tak bardzo, że nie zawahał się zginąć. Został zamordowany w hańbiącej egzekucji. Dlaczego?! Przecież był niewinny! Odpowiedź znajdziemy, patrząc na siebie samych. To była śmierć za moje kłamstwo, za twoje przekleństwo, za naszą nieuprzejmość, uprzedzenia, nałogi. Tej drogiej i jedynej ofierze, burzącej barierę między grzesznym człowiekiem a Bogiem, sens nadaje najwspanialsze i najdonioślejsze w historii zwycięstwo.

Śmierć została pokonana! Jezus zmartwychstwał i żyje! Musimy zrozumieć, że nigdy nie usłyszymy radośniejszej i ważniejszej dla nas wiadomości. Oto nadzieja została wskrzeszona. Oto została nam dana wieczna radość, którą niesie pewność zmartwychwstania, możliwość oglądania Boga i doświadczenie zbawienia. To wszystko daje nam Jezus za darmo. Czy twoje spotkanie z Bogiem będzie chwilą pokoju, nadziei i szczęścia, czy też przyniesie niepewność i strach, zależy tylko od Ciebie.

Dziś Jezus chce dać coś wspaniałego: wiarę, nadzieję, radość i miłość, które przekraczają próg śmierci. Już dziś możesz podjąć decyzję czy wziąć od Jezusa darmo coś, czego nie kupisz za żadne pieniądze, na co nikt nie jest w stanie zapracować. Jest to coś co przekracza ludzkie wyobrażenie a ma swoje źródło w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. To wieczne życie w atmosferze Bożej miłości, która może już dziś sprawić, że każdy twój dzień będzie świętem pełnym nadziei i radości.

Ania Waluś