Odpocząć – ale od czego?

Sam odpoczynek jest czymś ważnym co umożliwia nam normalne funkcjonowanie w tym coraz szybszym świecie. Urlop czy wakacje są czasem, w którym można podładować akumulator na dalszą część roku. Pamiętam opowieść o pewnej rodzinie
w jednym z naszych zborów. Od dłuższego czasu nie było ładnej pogody. Jak tylko się pojawiła, małżeństwo stwierdziło, że po całym tygodniu wytężonej pracy na weekend pojadą odpocząć na działkę. Nie ma w tym niczego złego, ale kiedy nie pojawili się na nabożeństwie niedzielnym pomyślano, że na pewno coś złego się wydarzyło. Kiedy jeden ze zborowników zadzwonił do nich, aby się dowiedzieć co się stało, okazało się, że odpoczywają również od Pana Boga.

Czy tak ma wyglądać nabieranie nowych sił? Nie! Bóg dał nam oprócz pracy również wolny czas, abyśmy go dobrze, w mądry sposób spożytkowali. Można odpoczywać na wiele sposobów, jednym z nich jest hamak, a innym może być rekreacja. Nie może nam to jednak przysłaniać obrazu samego Boga.

Niewątpliwie wiele autorytetów medycznych wypowiada się, że aby dobrze człowiek funkcjonował przez cały rok to powinien mieć przynajmniej dwutygodniowy urlop zdala od pracy i zgiełku codziennego życia. Jest to prawdą i potwierdzają to rozmaite badania. Menager pracujący w dużym stresie może wytrzymać wytężoną pracę przez makasymalnie 4 lata, a później powinien zostać zastąpiony następnym. Pastor w USA pracuje w jednym zborze około 3 lat, następnie idzie służyć w innym miejscu.

Problem wypalenia w pracy nie jest novum, wręcz przeciwnie to stara dolegliwość i może spotkać każdego z nas. Nie ma różnicy czy jest to pastor zboru, kaznodzieja czy może barman. Nie fach jest tu rzeczą nadrzędną lecz nasze do niego podejście. Badania w USA wykazują że 80% pastorów nie wytrzymuje pracy w stresie w stałym kontakcie z ludźmi.

Już na początku Biblii czytamy o tym, że Bóg odpoczął dnia siódmego (I Moj.2:2b). Jeżeli Bóg odpoczywał to również my powinniśmy odpoczywać jako ludzie o wiele przecież słabsi.

Bóg odpoczywał również dlatego, że był zadowolony z pracy jaką wykonał jak czytamy była dobra. W tym kontekście jak wygląda nasza praca codzienna czy też jesteśmy z niej zadowoleni czy też mamy sobie coś do zrzucenia? Boże dzieło było doskonałe.

Odpoczynek jest czymś co pozwala nam się odnowić i zregenerować. Czy masz ulubioną rzecz, która cię odpręża i pozwala na odpoczynek? Znam wiele osób, które są na co dzień bardzo aktywne, ale odpoczywają podczas łowienia ryb. Fajna to rzecz zrobić sobie przerwę od zajęć. Ja bardzo lubię piłkę nożną i uganianie się dorosłych facetów za kawałkiem skóry - jak mówi moja żona - jest ogromną frajdą i odreagowaniem stresów dnia codziennego. Wiem, że Bóg mnie kocha i chce, aby moje życie owocowało. Bez małych przyjemności stajemy się po prostu zgorzkniali i wypaleni.

Każdy z nas wie, że kiedy pojawiają się pęcherze podczas rąbania drzewa to są one wynikiem zmęczenia fizycznego. Mało kto jednak potrafi, szczególnie w dzisiejszych czasach powiedzieć kiedy jesteśmy zmęczeni stresem. Kiedyś pracowano w trybie dziennym tzn. od świtu do zmierzchu, teraz mamy światło elektryczne, które przesuwa automatycznie nasze godziny pracy i funkcjonowania. O wiele trudniej nam zmienić nasz styl funkcjonowania na mniej wymagający. Na czym zatem polega fenomen słów Izajasza: “biegną, a nie mdleją, idą, a nie ustają”?

Może chodzi tu o naszego mistrza Roberta Korzeniowskiego, on naprawdę potrafi przejść bez znużenia wiele kilometrów. To oczywiście żart mimo całej sympatii i dokonań pana Roberta nie jest i on w stanie iść bez ustanku. W pierwszej części tekstu mamy wyraźną odpowiedź: “Ci, którzy ufają Panu, nabierają sił, wzbijają się w górę na skrzydłach jak orły,…” Tylko w Bogu mamy tę wspaniałą zdolność regeneracji, to w Nim nabieramy nowych sił jak pływak, który co jakiś czas musi się wynurzyć z wody, aby zaczerpnąć powietrza.

Bóg daje siłę zmęczonemu, a bezsilnemu moc w obfitości. Musimy jednak pozwolić sobie na odpoczynek. Regeneracja naszych sił spowoduje, że nie staniemy się dla innych ciężarem, ale pomostem i pomocą. Przecież wszyscy pragniemy dojść do celu naszej podróży i móc powiedzieć za Ap. Pawłem: “biegu dokonałem”. Bóg przez objawy depresji czy też złości daje nam ostrzeżenia, że coś złego z nami się dzieje.

Warto więc czasami przystanąć i odetchnąć pełną piersią. Aby nasze życie było pełne.

Zaprawdę, mówi Duch, odpoczną po pracach swoich; uczynki ich bowiem idą za nimi.” Pozwólmy nam im je dogonić.

Wito