Jezus doskonale wiedział, że tak się wydarzy. Pozwolił na to, abyśmy mogli w Jego imieniu dostąpić zbawienia. Ale, co ciekawe, wiedział też, że próba pozbawienia Go czci i owej tytułowej charyzmy, a z drugiej strony próba rozproszenia wierzących i szerzenia wśród nich wątpliwości, będzie się powtarzać, aż do Jego powtórnego przyjścia.
W trakcie kazania wygłoszonego na spotkaniu ewangelizacyjnym, związanego z tematyką męki Pańskiej, jak i pośrednio z filmem “Pasja”, padło twierdzenie, iż w dzisiejszych czasach otwarte mówienie o sobie jako chrześcijaninie, stawianie Jezusa jako Pana swego życia, a Słowa Bożego jako autorytetu, nie jest uznawane za szczególnie popularne. Ba, budzi nawet niesmak i konsternację. To temat tabu, który budzi irytację i zmieszanie.
A gdyby spojrzeć na takie reakcje jak na...dowód na istnienie Boga?...
Jeżeli na dźwięk imienia Jezus drgają delikatne struny naszej duszy, przypominając o tym, że nasza relacja z Nim jest nieuporządkowana (albo żadna), to w moim odczuciu potwierdza to, iż w człowieku tkwi potrzeba życia w bliskości z Bogiem. Nicky Gumbel opisał to tymi słowami: “Dopóki tej więzi nie odnajdziemy, zawsze będzie nam czegoś w życiu brakować.”
Doskonale pamiętam te “sygnały ostrzegawcze” z okresu przed moim nawróceniem; rozmowy dotyczące Jezusa budziły moje rozdrażnienie i niepokój. Zniknął on, kiedy pewnego pięknego, letniego poranka powiedziałam sobie (na głos!) – “czas na autentyczność”. Mój duch potrzebował poczucia Bożej bliskości i miłości, postanowiłam więc wyrazić moją potrzebę i zaspokoić ją budując więź z Jezusem. Tego małego “czujnika” w ludzkiej duszy nie są w stanie zniszczyć żadne zabiegi. Zagłuszyć - owszem.
Nawet jeśli próbuje się pozbyć Jezusa czci i świętości - czy to wyszydzając wiszącego na krzyżu, czy też przez podważanie Jego boskości lub wartości Jego nauki i obietnic w dzisiejszych czasach - On wygra, zatriumfuje. Księga Objawienia przekonuje o tym dostatecznie (pamiętacie tę scenę z filmu pt. “Adwokat diabła”? Szatan nie stworzy własnej księgi!).
“A gdy przyjdzie Syn Człowieczy w chwale swojej i wszyscy aniołowie z nim, wtedy zasiądzie na tronie swej chwały” (Ew. Mateusza 25, 31) Będzie miał charyzmę.