Wywiad z naszym gościem pielęgniarką, misjonarką  Helgą Penzhorn

Helga pochodzi z Republiki Południowej Afryki. Z zawodu jest pielęgniarką. Aktualnie pracuje w Healthcare Christian Fellowship International (HCFI) jako misjonarka na obszarze Europy Środkowej oraz Rosji.

Helgo, powiedz jak to się stało, że wybrałaś zawód pielęgniarki?

Po ukończeniu szkoły średniej zastanawiałam się nad dalszą drogą mojego życia. Pociągało mnie bardzo dużo rzeczy, myślałam także o medycynie. W tym kluczowym okresie spotkałam pielęgniarkę, która zachwyciła mnie swoją osobowością i zachęciła mnie do zapisania się do trwającej cztery lata szkoły pielęgniarskiej w Pretorii. Mogłam tam lepiej poznać pracę pielęgniarki. Szkoliłam się w zakresie pielęgniarstwa ogólnego, położnictwa i psychiatrii. Po ukończeniu szkoły powróciłam do domu i podjęłam pracę w miejscowym szpitalu. Tutaj po raz pierwszy zetknęłam się z HCFI.

Czy możesz powiedzieć nam coś więcej o tej organizacji?

Jest to organizacja, której celem jest doprowadzenie do tego, aby chorym i umierającym ludziom głoszono ewangelię także w szpitalach. Prowadzimy bardzo szeroką działalność skierowaną do różnych środowisk. W środowiskach medycznych prowadzimy szkolenia, aby lekarze i pielęgniarki potrafili wspierać duchowo swoich pacjentów. Zachęcamy ich do podejmowania takiej aktywności. Organizujemy konferencje medyczne i wspieramy medyczne społeczności lokalne.

Naszym działaniem staramy się obejmować też lokalne kościoły. Chcielibyśmy, aby ludzie wierzący, którzy nie należą do personelu medycznego umieli wspierać chorych w swoim otoczeniu.

Od 1936 roku, kiedy powstała nasza organizacja, obserwujemy jej dynamiczny rozwój. Obecnie działamy w ponad 100 krajach na całym świecie, w tym w Europie Zachodniej. Po upadku komunizmu otworzyła się możliwość wspierania środowisk medycznych także w Europie Środkowej oraz Rosji. Stąd moja obecność w Polsce.

Twoja działalność misyjna tu w Europie Środkowej trwa już 6 lat. Z jakim przesłaniem kierujesz się do środowisk medycznych, z którymi się spotykasz?

Kiedy podjęłam się tej misji Pan dał mi obietnicę dotyczącą tego obszaru Europy, a wyrażoną słowami z. Księgi Izajasza 41,17-20: “Nędzni i biedni szukają wody i nie ma! Ich język wysechł już z pragnienia. Ja, Pan wysłucham ich, Nie opuszczę ich Ja, Bóg Izraela. Każę wytrysnąć strumieniom na nagich wzgórzach i źródłom wód pośrodku nizin. Zamienię pustynie na pojezierze, A wyschniętą ziemię na wodotryski, Na pustyni zasadzę cedry, Akacje, mitry i oliwki; Rozkrzewię na pustyni cyprysy, Wiązy i bukszpan obok siebie Ażeby widzieli i poznali, Rozważyli i pojęli wszyscy, że ręka Pańska to uczyniła że Święty Izraela tego dokonał.”

Chciałabym, aby każda osoba pracująca w służbie zdrowia stała się współuczestnikiem tej wizji. Jednocześnie czytając Ewangelię Jana 4,14: “Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda którą Ja mu dam stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu.”

Modlę, aby każdy zapragnął sam stać się źródłem wody żywej dla innych ludzi. W praktyce wyrażać się to będzie tym, że każdy wierzący lekarz i pielęgniarka tak osobno, jak i wspólnie, ramię w ramię będą starali się, aby Słowo Boże docierało do środowisk medycznych. Aby Królestwo Boże mogło rozwijać się także w środowisku medycznym. Stawia to przed wierzącymi pielęgniarkami i lekarzami poważne pytanie. Co to znaczy dla nas osobiście, że Jezus jest Panem naszych szpitali, przychodni i wszystkich innych miejsc, gdzie pracują wierzący ludzie.

Dla nas żyjących w określonych warunkach finansowo-politycznych tak nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość wydaje się niezwykle trudne.

Dlatego swoją osobistą misję tak w Polsce jak i w innych krajach Europy Środkowej postrzegam właśnie w zachęcaniu lekarzy i pielęgniarek do podążania za Jezusem. Wtedy wszystko staje się możliwe. Do tego oczywiście potrzebna jest modlitwa, którą uważam za istotny element mojej misji i służby. Nieustająca modlitwa o wsparcie przez Jezusa przemian w umysłach i sercach pracowników medycznych. To ważne.

Jako misjonarka miałaś okazję odwiedzić naszych sąsiadów. Jak tam wygląda sytuacja?

Faktycznie w trakcie swej służby byłam w Rosji, na Litwie, na Węgrzech, w Bułgarii Białorusi i Serbii. Wszędzie tam spotykałam się z chrześcijańskimi środowiskami medycznymi o różnym stopniu organizacji i zasięgu działania. Mogę powiedzieć, że po okresie burzliwego, spontanicznego rozwoju, który miał miejsce w pierwszej dekadzie po upadku komunizmu w tej chwili obserwuję okres pewnej stabilizacji. W każdym jednak kraju decydującym czynnikiem są wciąż konkretni, wierzący lekarze i pielęgniarki, którzy zdecydowali się zaangażować w budowanie Królestwa Bożego w ich środowiskach pracy. Przykładem mogą być dwie lekarki z Samary (Rosja) i Litwy, które w 1996 roku przyjechały do Polski na obóz zorganizowany przez Chrześcijańskie Stowarzyszenie Medyczne. Zachwycone tym, co tu ujrzały i doświadczyły, rozpoczęły podobną służbę w swoich krajach. Dziś możemy obserwować wspaniały rozkwit medycznych społeczności chrześcijańskich w miejscach pracy tych kobiet. Organizowane są obozy letnie, konferencje i grupy modlitewne dla pracowników medycznych. A wszystko zaczęło się od tych dwóch niepozornych, skromnych kobiet.

Tak to naprawdę wspaniałe i zachęcające dla nas. Na zakończenie chciałbym spytać Cię, co chciałabyś przekazać naszym lekarzom i pielęgniarkom w Polsce?

Myślę, że wszyscy powinniśmy włączyć się do modlitwy o lekarzy i pielęgniarki pragnących podążać całym sercem za Jezusem. Pamiętajmy jednocześnie, że przemiany w Polsce trzeba zacząć od naszych własnych serc. Jest to radykalna przemiana, którą może dokonać tak naprawdę tylko Jezus. Czy jesteśmy na to gotowi? Dopiero tak przemienionych lekarzy i pielęgniarki Jezus może poprowadzić do jedności w wizji i pokazać im, co mają czynić.

Widzę także olbrzymią potrzebę regularnej modlitwy za rządzących Polską, decydentów ustanawiających przepisy dotyczące funkcjonowania służby zdrowia w waszym kraju.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Wywiad przeprowadził dr Jacek Sulmowski.